Wpisy

  • czwartek, 21 sierpnia 2014
  • poniedziałek, 28 lipca 2014
    • kiedy na fb

      Jak reklamować się na postach ?

      http://www.turez.pl/4996/ 

      Rekomendacje Jen Picard
      Jen Picard we wrześniu 2013 napisała, że aby ustalić czas zagląda do statystyk fanpagea. Wyświetlają one informację o tym, w jakich godzinach najwięcej fanów zobaczyło posty opublikowane na fanpage’u. Po określeniu czasu największej oglądalności fanpage’a na 7.00 publikuje od 6.00 do 9.00. Następnie po sprawdzeniu, że najwięcej osób widzi posty od wtorku do soboty (w każdy dzień tyle samo osób 3.9k) wybiera wtorek jako najlepszy dzień na publikację treści. Badanie Bell Beth Cooper i Buffer Może więc wtorek jest najlepszy? Bell Beth Cooper w sierpniu 2013 przytoczyła badania Buffer, które mówią, że największe zaangażowanie posty na Facebooku osiągają w czwartek, z kolei „współczynnik szczęścia” Facebooka rośnie przez tydzień, aby osiągnąć najwyższy poziom w piątek. To by się zgadzało z wynikami Jen Picard. W przypadku jej profilu widoczność postów była niska w niedzielę i poniedziałek i większa, stała od wtorku do soboty. Badanie Dan Zarella i HubSpot W tym samym poście Bell Beth przytacza badania Dan Zarella z HubSpot z połowy 2011 roku. Ustaliła ona, że najwięcej treści na Facebooku jest udostępnianych dalej w sobotę. Jeśli chodzi o godzinę wskazuje ona 12.00 oraz 19.00 jako drugi czas gdy ludzie lubią udostępniać dalej treści. Udostępnianie to nie wszystko, liczy się także czas lajkowania i komentowania. Póki co wygląda jednak, że czym później w tygodniu udostępniamy treści to tym lepiej. Jeśli chodzi o godzinę nie ma jednoznaczności. Może to 7.00, 12.00 albo 19.00? Przyjrzyjmy się bliżej udostępnianiu. Która godzina jest najlepsza, aby je zyskać? Może badanie skracarki linków odpowie nam na to pytanie? Bit.ly opublikowało w połowie 2012 roku analizę czasów, gdy najwięcej osób wchodzi w linki skrócone, a następnie opublikowane na Facebooku. Z badania wynika, że najwięcej osób na Facebooku klika w skrócone linki w środę o godzinie 15.00. Natomiast ogólnie najwięcej kliknięć zyskują linki w środku tygodnia od 13.00 do 16.00. Kliknięcia rosną po godzinie 9.00, a o 16.00 zaczynają spadać. Na razie wygląda na to, że niedziela i poniedziałek to najgorsze dni na publikację czegokolwiek. Zostają: wtorek, środa, czwartek, piątek i sobota. Każdy kolejny dzień to większe zaangażowanie. W sobotę najwięcej ludzi udostępnia treści dalej, a w linki klika w środę. Przy czym jeśli chodzi o godzinę to póki co wiemy, że najwięcej treści ludzie udostępniają dalej o 12.00 i 19.00, a najwięcej klikają w udostępnione treści o godzinie 15.00. To ciekawa rozbieżność. Jedno jest pewne, ludzie czytają zlinkowane treści o 15.00. Udostępniają je z kolei 3 godziny wcześniej, albo 4 godziny później. Przed przeczytaniem, po zapoznaniu się z opisem, aby wrócić do nich później? A może po przeczytaniu, gdy znowu zobaczą je na tablicy i uznają za warte polecenia dalej? Na razie to pytania otwarte...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzychkizier
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 lipca 2014 01:02
  • środa, 16 lipca 2014
    • drukowane jedzenie

      Wkrótce wszyscy będziemy jeść drukowane jedzenie: Posiłki wytworzone w technologii druku 3D to wcale nie melodia przyszłości.....Właśnie takie dania chce serwować firma Reimagine Food.

      Przedstawiciele Reimagine Food zapowiedzieli organizację kolacji, na której będą serwowane posiłki stworzone w technologii druku 3D. Potrawy będą podawane na drukowanych talerzach, do ich konsumpcji goście użyją drukowanych sztućców, a usiądą na drukowanych krzesłach. Wystrój specjalnie przygotowanego miejsca degustacji będzie zaprojektowany przez architekta José Ramóna Tramoyer.

      Turez Hotele

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „drukowane jedzenie”
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzychkizier
      Czas publikacji:
      środa, 16 lipca 2014 17:56
  • niedziela, 29 czerwca 2014
    • Polski Cydr

      Cydr jako trunek jest szczególnie popularny w Wielkiej Brytanii, północnej Francji, Belgii, Irlandii i Litwie, jednak jego popularność w Polsce ostatnimi czasy również rośnie. Świeży aromat i lekko słodkawym - orzeŸźwiający smak jabłek, bardzo dobrze gasi pragnienie, szczególnie w upalne letnie dni.

      Istnieje wiele odmian cydrów jednak generalnie można podzielić na cydry zwykłe (otrzymujemy bardzo lekkie klarowne wino) i musujące (otrzymujemy napój w smaku podobny do piwa). W obu przypadkach jednak przebieg fermentacji cydru jest bardzo krótki i podobny do produkcji piwa.

      Do sporządzenia 10 litrów cydru będziemy potrzebowali:

      Produkty / Moc wina 5% Owoce [kg] 15,5 Drożdże Riesling, Sautemes lub Tokaji

      Pozostałe składniki -  Pożywka dla drożdży

      Przygotowanie: Produkcja domowego cydru różni się od wyrobu wina jabłkowego tym, że nie dodajemy do moszczu cukru (oczywiście nie licząc cukru potrzebnego do otrzymania dwutlenku węgla w cydrze musującym). Dobór odpowiednich owoców to praktycznie największy problem na jaki się natkniemy. Najlepszy cydr wyjdzie z różnych gatunkowo jabłek – 40% kwaśnych, 60% słodkich. Jeżeli są to jabłka kupowane w marketach należy koniecznie wszystkie opłukać pod ciepła wodą aby usunąć konserwant ze skórki. Sok z jabłek najlepiej wycisnąć za pomocą sokowirówki – najpierw jednak jabłka musimy pokroić na kawałki (nie obieramy ze skórki). Można użyć również prasy do owoców jednak wtedy należy wcześnie rozdrobnić owoce do postaci miazgi. Po uzyskaniu soku najlepiej odstawić płyn na 2-3 godziny w chłodne miejsce – po tym czasie na powierzchni pojawi się czapa z resztek owoców którą zbieramy - w ten sposób moszcz który uzyskamy będzie bardziej klarowny. Następnie moszcz przelewamy do balona, dodajemy pożywkę i dobrze namnożone drożdże. Fermentacje należy przeprowadzać w temperaturze około 20-24 stopni Celsjusza.

      Turez Hotele

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzychkizier
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 czerwca 2014 07:01
  • czwartek, 19 czerwca 2014
    • Idzie lato

      Summertime

      W sobotę ( 21.06.2014 ) o godzinie 12.51 Słońce wstąpi w znak Raka rozpoczynając tym samym astronomiczne lato - poinformował dr hab. Arkadiusz Olech z Centrum Astronomicznego PAN w Warszawie.

      Jak wyjaśnił astronom, pory roku zawdzięczamy odpowiedniemu nachyleniu osi obrotu naszej planety do płaszczyzny jej ruchu okołosłonecznego (ekliptyki). Oś obrotu tworzy z ekliptyką kąt 66,5 stopnia, dzięki czemu przez pół roku na działanie promieni słonecznych bardziej wystawiona jest półkula północna, a przez drugie pół roku - półkula południowa. Dwa razy w roku Słońce znajduje się w punktach, w których ekliptyka przecina się z równikiem niebieskim (czyli rzutem równika ziemskiego na sferę niebieską). W momentach tych mamy do czynienia ze zrównaniem dnia z nocą i początkiem astronomicznej wiosny lub jesieni. W dwóch innych ważnych momentach, Słońce znajduje się w maksymalnej odległości kątowej od równika niebieskiego. Słońce jest wtedy na wysokości albo 23,5 stopnia ponad równikiem albo 23,5 stopnia pod nim. W tym pierwszym przypadku Słońce wstępuje w znak Raka i na półkuli północnej mamy do czynienia z początkiem astronomicznego lata - stwierdza opisowo naukowiec.

      Niestety prognozy pogody na lato 2014 nie są zbyt obiecujące! Według długoterminowych prognoz pogody nie będzie ono tak gorące jak w zeszłym roku. Polacy powinni spodziewać się raczej umiarkowanej temperatury. Jak twierdza synoptycy- kraj nawiedzą liczne burze i opady deszczu. Serwis pogodowy "twojapogoda.pl" ostrzega, że nie będą to spokojne wakacje !

      Ogrody Kawachi Fuji


      Już za kilka chwil, za chwil parę...Weźmiesz plecak swój i gitarę...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzychkizier
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 czerwca 2014 15:48
  • wtorek, 10 czerwca 2014
    • FIFA - world cup

      BRAZIL - 2014

      Dziś oczy świata zwrócone są na Brazylię, gdzie rozpoczyna się XX piłkarski mundial. 32 drużyny, 64 mecze i moc emocji podczas największego piłkarskiego widowiska świata. Na meczu otwarcia w Sao Paulo Brazylia podejmie Chorwację. 

      Hiszpania za burtą ! Drużyna z Półwyspu Iberyjskiego chciała zrehabilitować się za wpadkę w pierwszym spotkaniu. Hiszpanie rozpoczęli mundial od dotkliwej przegranej z Holandią (1:5). Oznaczało to, że starcie przeciw Chile jest dla faworytów meczem o "życie". Od pierwszego gwizdka to podopieczni Jorge Sampaliego prezentowali się lepiej. Wynik spotkania otworzyli już w 20. minucie. Charles Aranguiz dograł w polu karnym do Eduardo Vargasa. Chilijski napastnik minął ze spokojem Ikera Casillasa i umieścił futbolówkę w pustej już bramce. Tuż przed przerwą Chile wyprowadziło drugi cios. Alexis Sanchez uderzył mocno z rzutu wolnego. Po interwencji Casillasa piłka trafiła pod nogi Aranguiza. Ten uderzył precyzyjnie, zmuszając hiszpańskiego bramkarza do kapitulacji. Tym samym do asysty dołożył gola. Po zmianie stron Hiszpanie rzucili się do ataku, ale to nie przyniosło skutku. Mistrzowie Europy przegrali 0:2. Wielka sensacja stała się faktem. Po raz piąty w historii, a trzeci w XXI wieku drużyna, która broniła tytułu, nie potrafiła wyjść z grupy. Tymczasem zespoły Chile i Holandii są już pewne gry w fazie pucharowej.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzychkizier
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 czerwca 2014 10:54
  • poniedziałek, 19 maja 2014
  • poniedziałek, 28 kwietnia 2014
    • Rzeźby gigantów

      Daniel Ruzo  - studiował od wielu lat płaskowyż, począwszy budowy chaty do pomnika w swoim człowieczeństwie, gigantycznej skale z ludzką twarzą. Było jasne i oczywiste, że wygląd sugeruje na to że fizycznie i  ręcznie rzeźbione Już dawno temu. Milcząca kamienna twarz jest pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, kiedy dojdziesz do Platea - W niebotycznych Andach, zaledwie 80 km na północny wschód od Limy, ukrywa się siódmy cud Peru. Jeśli do tej pory o nim nie słyszeliście, nie ma powodu do wstydu: Marcahuasi praktycznie nikomu nic nie mówi.

      Rezerwat złudzeń Czym jest Marcahuasi, nikt do końca nie wie. - To dzieło natury - mówią nieugięci archeolodzy. - To coś więcej niż erozja - obruszają się ich przeciwnicy, zwykle UFO-entuzjaści oraz fani paleoastronautyki. Właśnie skały są główną przyczyną kontrowersji. Jednym nie przypominają niczego, dla innych to ewidentne zoo- i antropomorficzne wizerunki.

      A wszystko zależy od światła. Formacje skalne na terenie Marcahuasi mogą przypominać zwierzęta, symbole religijne bądź postaci w zależności od kąta padania promieni słonecznych. ( po lewej stronie zdjęcia - wykuty łeb konia )

      To historia niesamowita, ale niewątpliwie związana z gwiezdnymi odnośnikami -  http://krzychol2.blog.onet.pl/

      A jak z gwiezdnym przekazem, to może pozaziemskimi przybyszami.....?

      i starożytnym Egiptem: www.krzychol1.blog.onet.pl

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      krzychkizier
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 28 kwietnia 2014 20:50
  • wtorek, 22 kwietnia 2014
  • niedziela, 20 kwietnia 2014